Wchodzisz na tego bloga z sentymentu czy przypadkiem? :>

środa, 30 lipca 2014

Wojna z Evilanem

 Nalive
Wojna z Evilanem zaczęła się nieoficjalnie w kwietniu, zaraz po tym jak nasza wataha wróciła do Magicznej Doliny. Wszyscy czuli, że coś jest nie tak. Jakby ktoś obserwował każdy ich ruch. W tym czasie Odalis odkryła, że Grape - brat Exaliosa - ma małą córkę razem z Violilą, Alfą Watahy z Wrzosowych Pól, a Retinę coś opętało, prawdopodobnie Nalive. Uzdrowić wilczycę pomógł duch Ashiraii!
Następnie wydarzenia potoczyły się w szybkim tempie. Odalis znalazła Violilę martwą, a Kari w drodze do Czerwonych Skałek odkryła kto szpiegował cały czas watahę. Okazało się, że była to Nalive! Kari zaniosła młodą waderę na teren watahy, gdzie Odalis przeszukała jej umysł. Wyszło wtedy na jaw, że Nalive to tak naprawdę Evilan, który wrócił z Zaświatów by zaszkodzić naszej watasze!
Demonowi udało się uciec, przez co nie mogliśmy nic zrobić. Przez jakiś czas nic się nie działo, jednak potem Selfish wraz z Blue wytropili Navile na Opuszczonym Szlaku. Basior uciekł, ale Sel udało się odkryć jej plany. Mianowicie Navile zamierzała zaatakować nasza watahę wraz z armią wygnanych z Doliny wilków, których łatwo było sobie podporządkować i opętać.
Po przekazaniu tych faktów Alfie, Marchesa stworzyła grupę z członków watahy, która miała wyruszyć i ostatecznie unicestwić Evilana, ponieważ po przejęciu ciała Nalive nie mógł go opuścić, co oznaczało, iż da się go zabić.
Nie poszło im jednak za dobrze i wszyscy zostali złapani przez armię demona i uwięzieni w kamiennej jaskini. W tym czasie Exalios odkrył drugie "ja" ducha Ashiraii, takie demoniczne. Wysłał Assuvę, aby ostrzegł ekipę Alfy.
Na pomoc ruszyła im Retina, jednak okazało się, że to była pułapka. Czekała już tam armia Evilana, jednak wtedy jak z nieba spadł Assuva wysłany przez Exaliosa i odwrócił ich uwagę, a reszta miała szanse uciec. Kiedy zebraliśmy się z powrotem razem, okazało się, że Selfish została złapana. Ruszyliśmy jej na pomoc z powodzeniem unikając armii Navile.
Następnie przypuściliśmy ostateczny atak na demona. Szybko dotarliśmy do jej jaskini i niedługo potem było po wszystkim. Evilan umarł, a jego armia wyrwała się z opętania i powróciła do normy. Nie ponieśliśmy żadnych strat. Wreszcie odnieśliśmy ostateczne zwycięstwo nad naszym największym wrogiem.

środa, 2 lipca 2014

Pożegnanie

Nadeszły te upragnione przez każdego z nas wakacje...
Niestety, w tym okresie Dolina nie funkcjonuje, gdyż zbyt wiele osób wyjeżdża.

Tak więc oficjalnie ogłaszam przerwę wakacyjną.

Chcielibyśmy się z Wami pożegnać i życzyć przyjemnych wyjazdów.

Retina:  
Dziękuję:
Za to, że mogłam wreszcie się wypisać na sensowny temat i nakierować moją wenę. Za przyjemne lektury i inspiracje. Za zajęcie w popołudnia. Za to, że spędziłam tu świetnie czas i poznałam fantastycznych ludzi. Za to wszystko. Dziękuję!

Odalis:
Dla niektórych może to się wydać dziwnie, głupie - tyle postów zmarnowanych, porzuconych! Nie chodzi o ilość, jak to się niektórym wydaje. Od dawna nie chodzi o ilość... Pora na nową postać, nowe opowiadania, nową pozycję. Na nowy charakter, styl. Nowość is coming. XD
Tak, ja jako ja zostanę, jak można się domyślić, ale sama Odalis już nie...
Wasze opowiadania są cudowne, jak to pisałam ostatnio Radioactive'owi. Piszcie je dalej, abym mogła się nimi zachwycać i inspirować. Dzięki!


Marchesa:
Dla mnie to szczególne pożegnanie. Marchesa Anspeire zrobiła, co chciała - zmierzyła się ostatecznie ze swoim największym wrogiem - i może już zakończyć swoją przygodę w Dolinie. Więcej nie zobaczycie już opowiadań mojego autorstwa na tej stronie. I tak było ich coraz mniej, jak na pewno zdążyliście się zorientować. Niestety, pisanie już nie sprawia mi takiej radości, a i mam dużo mniej czasu, niż kiedyś. Dlatego zostaję tu, ale jedynie jako grafik. Czasem odezwę się jeszcze w komentarzach. Alfą zostaje Odalis, ze smutkiem oddaję jej bloga. Będę tęskniła za całym tym zarządzaniem i kontaktem z Wami, ale może przynajmniej w grafice się wyżyję ;) Dolina to było cudowne doświadczenie: od opowiadań, poprzez grafikę i blogowanie, do samych rozmów z innymi ludźmi. Dziękuję!

Exalios:
No cóż, to koniec z Exaliosem i jego powalonymi opowiadaniami. Odchodzę. Na wieki. Uznałem, że mogę to przeciągnąć do wakacji, bo musicie wiedzieć, że planowałem to od dłuższego czasu. Nie będę inną postacią, nie będę wpadać od czasu do czasu (ale to jest wątpliwe). Żegnam wszystkich członków, tych, którzy mnie nienawidzili (z pewnością tacy są :>) i tych, którzy żywili do mnie sympatię. Dzięki Wam przesiedziałem długie godziny przed kompem. A teraz zdradzę Wam "tajemnicę": Exalios jest dziewczyną :3.
Pa pa!

Ryuuki:
A dla mnie to już druga wakacyjna przerwa i coś czuję, że będę tęsknić za Doliną tak samo jak za pierwszym razem. Będę tęsknić, bo Dolina zawsze była dla mnie miejscem, w którym mogłam miło i przyjemnie spędzić wolny czas. Poznałam tu masę świetnych osób, ale nie ukrywam, że też doświadczyłam wielu rozczarowań i kilka razy podchodziłam do wszystkiego zbyt emocjonalnie. Przepraszam Was za to, ale myślę, że chciałam się w ten sposób wyżyć. Bywa. Życie mi się trochę pokiełbasiło w ciągu tych prawie dwóch lat, a to już po prostu nie moja wina. Dziękuję Wam za to, że byliście i mogliście zaskakiwać mnie interesującymi opowiadaniami, które czytałam jedno po drugim, coraz bardziej się zachwycając. Dzięki Wam za wszystko, naprawdę. Jesteście świetni. C:

Awanse

W końcu, po długim naszym zastanowieniu, sami pomogliście nam wybrać spośród siebie Przywódców - a to dzięki Waszej aktywności na blogu.

Tytuł Przywódcy Wojowników uzyskuje Ajax.
Z wolą Exaliosa, na stanowisko Najwyższego Szamana awansuje Radioactive, zaś szamanką zostaje Via.
Z kolei Przywódczynią Łowców zostaje Arashine.

Alfa Marchesa

Od Marchesy: W stronę słońca i jeszcze dalej

Gdy zmierzaliśmy w stronę domu, wszyscy byli szczęśliwi, ale i bardzo zamyśleni. Tak bardzo, że nawet nie zauważyli zniknięcia mojego i Odalis.
Teraz siedziałyśmy razem w zaroślach, obserwując oddalające się sylwetki. Kiedy straciłyśmy ich z oczu, dopiero wyszłyśmy z ukrycia.
- Powiem jeszcze tylko słówko Exaliosowi. - Odalis wysłała telepatyczną wiadomość.
- Nie będziesz martwiła się o dzieci? - zawahałam się.
- Będę. Tak samo o te z ostatniego miotu, jak i o te z każdego poprzedniego - wzruszyła ramionami. - Nie przejmujmy się tym tak bardzo. Poradzą sobie. Niedawno już osiągnęły dojrzałość. Poza tym wkrótce wrócimy.
Wciągnęłam ciepłe, wieczorne powietrze. Przepełniało mnie uczucie, którego nigdy dotąd nie zaznałam. Satysfakcja z powodu wygranej, błogość i spokój spowodowane pewnością, że już nic nam nie grozi, ale przede wszystkim podniecenie wywołane nowymi perspektywami. Otworzył się przede mną nieznany dotąd świat.
- Zatem kierunek: słońce! - zawołała raźno Odalis.

*

Exalios drgnął zaskoczony w ciemnościach swych grot. Na jego pysku wkrótce pojawił się smutny uśmiech. Teraz zrozumiał to, co pokazywały mu gwiazdy, wszystko miało sens. A on znał już z góry zakończenie. 
Czasem wolał nie znać przyszłości. Bywało to bolesne. 
Wyszedł, zabrawszy ze sobą tylko kilka rzeczy.

[przyp. od Autorki: Ta ostatnia historia specjalnie zawiera sporo niedopowiedzeń, choć na pierwszy rzut oka tego nie widać. Wspomnicie moje słowa, gdy popchniemy historie w nowym roku szkolnym >:3]

wtorek, 1 lipca 2014

Wyniki konkursu Aktywność!

Wygrała Gamma Retina! pewnie oszukiwała. Gratulacje dla niej, wyprzedziła dwoma postami mnie i Ryuukiego, a trzema Wirxiva! Brawo, Wirvix, dobrze Ci idzie jak na start w życiu watahy.
No ale cóż, Retina dostaje 4 Punkty i udław się nimi wydaj je mądrze. Przepraszam, jeśli zobaczycie jakieś dodatkowe, dziwne teksty, ale to pewnie prawdziwa ja mój kot. On nie lubi obcych z internetu. c;

Pozdrawiam, 
Beta Odalis.