![]() |
| Nalive |
Następnie wydarzenia potoczyły się w szybkim tempie. Odalis znalazła Violilę martwą, a Kari w drodze do Czerwonych Skałek odkryła kto szpiegował cały czas watahę. Okazało się, że była to Nalive! Kari zaniosła młodą waderę na teren watahy, gdzie Odalis przeszukała jej umysł. Wyszło wtedy na jaw, że Nalive to tak naprawdę Evilan, który wrócił z Zaświatów by zaszkodzić naszej watasze!
Demonowi udało się uciec, przez co nie mogliśmy nic zrobić. Przez jakiś czas nic się nie działo, jednak potem Selfish wraz z Blue wytropili Navile na Opuszczonym Szlaku. Basior uciekł, ale Sel udało się odkryć jej plany. Mianowicie Navile zamierzała zaatakować nasza watahę wraz z armią wygnanych z Doliny wilków, których łatwo było sobie podporządkować i opętać.
Po przekazaniu tych faktów Alfie, Marchesa stworzyła grupę z członków watahy, która miała wyruszyć i ostatecznie unicestwić Evilana, ponieważ po przejęciu ciała Nalive nie mógł go opuścić, co oznaczało, iż da się go zabić.
Nie poszło im jednak za dobrze i wszyscy zostali złapani przez armię demona i uwięzieni w kamiennej jaskini. W tym czasie Exalios odkrył drugie "ja" ducha Ashiraii, takie demoniczne. Wysłał Assuvę, aby ostrzegł ekipę Alfy.
Na pomoc ruszyła im Retina, jednak okazało się, że to była pułapka. Czekała już tam armia Evilana, jednak wtedy jak z nieba spadł Assuva wysłany przez Exaliosa i odwrócił ich uwagę, a reszta miała szanse uciec. Kiedy zebraliśmy się z powrotem razem, okazało się, że Selfish została złapana. Ruszyliśmy jej na pomoc z powodzeniem unikając armii Navile.
Następnie przypuściliśmy ostateczny atak na demona. Szybko dotarliśmy do jej jaskini i niedługo potem było po wszystkim. Evilan umarł, a jego armia wyrwała się z opętania i powróciła do normy. Nie ponieśliśmy żadnych strat. Wreszcie odnieśliśmy ostateczne zwycięstwo nad naszym największym wrogiem.
