Wchodzisz na tego bloga z sentymentu czy przypadkiem? :>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Revers. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Revers. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 stycznia 2015

Od Reversa: Początek wielkiej przygody

- Wiesz, tu jest napisane, że musimy przełamać tą deskę na pół... - Złapałem zębami jedną część deski, Shante drugą i wspólnymi siłami przełamaliśmy drewno.
Natychmiast ze środka deski wyleciał mały, kolorowy motylek. Od razu za nim pobiegliśmy.
Wędrowaliśmy za nim około godzinę, aż ujrzeliśmy piękne, wielkie, potężne drzewo z ogromną, szeroką i rozgałęzioną koroną. Na każdej, nawet najmniejszej gałązce, siedział ptaszek. Każdy z nich miał inny kolor, więc widok był zadziwiający. Naraz ptaki zaczęły śpiewać naszym wilczym językiem!

Moje serce jest silne
Ale moje łapy są zbyt słabe,
By stać w twoich myślach
Bez padania ci do stóp...

- Co? Co to znaczy? - spytała Shante.
- Czekaj... Skoro łapy są zbyt słabe... Serce jest silne... żeby stać w myślach... Padać do stóp?... - W tym samym momencie zauważyłem dziurę przy drzewie. - Shante! To jasne!
Podszedłem to tej dziury. W środku była woda, to było dość głębokie źródło.
- Skoro łapy są za słabe, by dowiedzieć się co tam jest, trzeba pokierować serce do dna tego źródła!

Shante? c:

wtorek, 6 stycznia 2015

Od Reversa

Dzisiaj obudził mnie rano jakiś dziwny głos. Obudziłem też Shante.
- Słyszysz to? - zapytałem.
- Niby co? Przecież jest cicho! - odpowiedziała ze zdumieniem.
- Ale... ja słyszę - zamyśliłem się. - Chodź.
Głos zaprowadził nas nad brzeg Szmaragdowego Jeziora. Tam już przestałem go słyszeć. Kierował mnie tylko przez kilka minut. Zauważyłem za to podpływającą w naszą stronę drewnianą deskę. Shante szybko wyciągnęła ją z wody, bo to ona pierwsza zauważyła, że coś jest na niej wyryte. Gdy zobaczyłem co tam jest, w pierwszej chwili nie wiedziałem, o co w tym chodzi. Dopiero kilka cichych chwil później zobaczyłem wyryte tam ostrym narzędziem rysunki. Jeden z nich przedstawiał postać wilka, która wyglądała jak ja, a obok niej pusty w środku, nieco inny wizerunek, równieżwilka. Obok tych dwóch obrazków było jeszcze duże drzewo z trzema pustymi miejscami, a czwarte zajmowałem ja.
- Wiesz, nie wiem o co tu chodzi, lepiej stąd chodźmy. Może... To jakaś pomyłka - powiedziałem do Shante.
- Ale... Czekaj! Tu jest coś jeszcze na odwrocie... - odparła, kiedy już zawracałem.
Szybko powróciłem i zobaczyłem, jak na drewnie pojawia się na bieżąco:

Wyprawa do Trzech Krain
Mglisty Zakątek Duchów
Mylące Doliny Podziemi
Magiczna Jaskinia Słońca

Reversie, jak wynika z ilustracji po drugiej stronie, masz wyruszyć do trzech Krain, aby uzupełnić swoje drzewo genealogiczne, poznasz wtedy swojego brata, matkę i ojca. Niestety, oni już dawno nie żyją... Ale nie martw się. Oni bardzo cię kochali, chcieli dla ciebie jak najlepiej... Pora abyś wreszcie poznał ich historię.
Idź tam razem z jednym, wiernym pomocnikiem. Będzie ci naprawdę bardzo potrzebny.
Jak już pewnie zauważyłeś, te wszystkie krainy zaczynają się literą M... Imiona wilków z Twojej rodziny też zaczynały się tą literą, wszystkie. Tylko nie Twoje... Ale o twojej historii dowiesz się później, kiedy ukończysz poszukiwania swojej rodziny... dowiesz się w swoim czasie.

Jeśli zdecydujesz się na tę wyprawę, złam deskę na pół. Tam będzie pierwsza podpowiedź.

Przez kilka chwil później ja i Shante byliśmy całkowicie zdumieni i nie wiedzieliśmy co robić. Ja? Mam brata?
Dlaczego mam szukać historii mojej rodziny, skoro wszyscy już nie żyją? Dlaczego więc ja żyję? Czemu miałem panoszyć się sam po świecie od szczeniaka, zamiast umrzeć razem z nimi? Czy wyruszenie do Trzech Krain mi w tym pomoże? Może dowiem się dużo więcej o sobie? Muszę spróbować... Zaraz potem odezwałem się:
- Shante - zapytałem - czy pójdziesz ze mną na wyprawę do Trzech Krain? Potrzebuję cię. Proszę.

Shante? ;»

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Od Reversa

Jakiś czas już jestem w tej Watasze i dobrze się tu czuję. Poznaję po kolei wszystkie wilki, które tu mieszkają. Są dla mnie bardzo mili. Niektórzy z nich należą do tej Watahy już bardzo długo i opowiadają mi o jej początkach. Najwięcej o naszym terytorium opowiedzał mi Asmin. Opisywał dokładnie każde miejsce, które mijaliśmy podczas wieczornego spaceru. Poznałem także przeróżne historie związane z najważniejszymi zakątkami Magicznej Doliny. Bardzo mnie to ciekawiło. Byłem poważny w tej rozmowie i małem ciągle zamyśloną minę, aż do momentu, kiedy Asmin opowiadał mi o Jaskini Hayley'a i dodał nową historię tego miejsca... Moją. Wtedy, kiedy mnie tu przyjęto. Wtedy zacząłem się śmiać.
Coś czuję, że znalazłem Watahę, o jakiej mogłem marzyć tylko w snach.
Następnego dnia pod wieczór wybrałem się nad jezioro. Chciałem chwilę pobyć sam i pomarzyć o moim dalszym losie w Watasze. Z myślami w głowie o najwspanialszych przygodach patrzyłem na mój cień znikający niewinnie za sylwetką wilka, który goni Słońce chowające się nad horyzontem.
Patrząc na jasno świecący księżyc dumnie usadowiony na środku nieba, przyćmiewający piękno mniejszych gwiazd, uświadomiłem sobie że to jest właśnie moje miejsce.

piątek, 2 stycznia 2015

Od Reversa: Jak dołączyłem do Watahy

Przyszedł kolejny, słoneczny dzień. Obudziłem się jak zwykle późno, no bo po co wstawać wcześnie rano, jak nie ma się nic do roboty? Z reguły jestem leniuchem, więc jak wreszcie znajdę sobie jakąś przytulną jaskinię, to czym prędzej kładę się tam spać, a kolejnego dnia budzę się niedługo przed południem.
Jestem typem wędrownika. Codziennie poszukuję nowych przygód, kręcą się w kółko po świecie. Raz znajdę stado jeleni, raz natrafię na zająca. Zdarza mi się też czasem natrafić na jakąś watahę. Z reguły jednak nie zabawiam tam długo. Kiedy już mnie przyjmują, nie czuję się tam komfortowo i po prostu, wykorzystując odpowiednią sytuację (oczywiście w nocy) wymykam się i uciekam. Jednak z tą Watahą było zupełnie inaczej...
Wstając jak zwykle w południe, natknąłem się na ślad... łap. Na pewno nie były moje, to był jakiś obcy zapach. Zdawałoby się, że te wilki, które tu przechodziły, wracały z polowania i nawet mnie nie zauważyły! Postanowiłem podążać tymi śladami.
Po chwili zauważyłem jakieś jaskinie. Zaraz potem wyłoniły się stamtąd dwa wilki. Samica i samiec. Szybko pobiegłem się schować. Słyszałem ich rozmowę:
- Asmin, muszę z tobą o czymś pogadać...
- Yhm?
- Dziś rano, kiedy wracaliśmy z polowań... Natknęliśmy się na wilka, który spał przy wejściu do Jaskini Hayley'a...
- I co z nim zrobiliście?
- No... zostawiliśmy go na razie i postanowiliśmy to uzgodnić z tobą.
- W sumie... to mam pomysł. Teraz go tam już na pewno nie ma, ale dziś wieczorem pójdziemy tam i jeśli go zobaczymy, to muszę z nim pogadać.
Reszty rozmowy już nie słuchałem. Musiałem przemyśleć tę sprawę. Co robić? Iść tam czy nie? Znając samego siebie to na pewno od razu tam usnę...
Dobra, już wiem co robić. Pójdę tam i się z nimi spotkam. Może ta wataha będzie inna? Może uda mi się tu zamieszkać? Jeśli będę czuł zmęczenie, po prostu pobiegam trochę, poćwiczę moce... po prostu postaram się nie zasnąć.
Nadszedł wieczór. Czekałem już w tamtym miejscu, przy jaskini. Przez chwile momentalnie poczułem, że sen już chce mnie przejąć. Od razu pokręciłem łbem. Potem zacząłem wierzgać tylnymi łapami jak koń i biegać w kółko. To na pewno wyglądało dziwacznie.
W pewnym momencie zatrzymałem się i... poczułem się strasznie głupio. Przede mną stała cała tutejsza wataha. Najpierw zrobili takie miny, jakby zobaczyli jakiegoś wściekłego słonia, a potem zaczęli nawzajem na siebie patrzeć z uśmiechem i padać na ziemię ze śmiechu.
Po krótkiej rozmowie z Alfą i głosowaniu wszystkich wilków, zostałem przyjęty do watahy. Wydaję mi się, że tu zostanę. Są tu niesamowite wilki, zarówno basiory jak i wadery. Świetne dusze towarzystwa i dobrzy wojownicy. Kto wie, czy się tu dopasuję? To pokaże czas.

wtorek, 30 grudnia 2014

Profil wilka Reversa


Imię: Revers
Płeć: samiec
Wiek: 2 lata
Zawód: łącznik
Partner: szuka wiernej samicy, która pokochałaby jego trudny charakter
Rodzina: Nie pamięta swojej rodziny. Od kiedy sięga jego pamięć, od szczeniaka radził sobie sam.
Żywioł: energia
Umiejętności:
szybkość (★★★)
dobra celność (★★★)
dobry wzrok (★★★)
rażenie prądem (★★★)
w jego myślach nie można czytać (★★)
potrafi przejrzeć coś na wylot, np. zobaczyć co jest za ścianą (★★)
Opis: Jest miły, sprawiedliwy, dobry i wierny. Czasem potrafi zapamiętać ważne wydarzenie, które zmieniło jego sposób bycia lub życia. Bywa uparty, niecierpliwy, zdenerwowany.
Punkty: 8