Wchodzisz na tego bloga z sentymentu czy przypadkiem? :>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dusten. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dusten. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 listopada 2014

Od Dustena

- Zaczekajcie! - krzyknąłem. Wilki odwróciły się w moją stronę. - Mógłbym pójść z wami... gdzieś... - zapytałem, choć brzmiało to jak zwykłe zdanie.
- Yyyy... dobra - odpowiedział basior.
Ruszyliśmy. Rozglądałem się, wszystko w moim polu widzenia było zaburzone stabilnie. Skakało, turlało się lub rozlewało. Potrząsnąłem głową. Cisza była taka przeszywająca, że słychać tylko było lekkie westchnienia oraz ciche słowa wydobywane z pysków wilków.
- No, my się chyba jeszcze nie znamy - zaczął basior. W sumie, oprócz nowo poznanej Shante, nie znałem nikogo. No cóż, można by zawrzeć nowe znajomości, lecz na jak długo. Nieważne.
- No jeszcze nie - zaśmiałem się. - A więc jaką masz godność - zwróciłem się do wilka.
- Ajax. - Popatrzył na mnie, później na wilczycę.
- Dusten. - Zerknąłem w górę. Niebo, niby niepozorne, jednak może być ciekawe. Człapaliśmy łapa za łapą. - Czemu jesteście tacy poturbowani? - zapytałem, odrywając wzrok od interesującego nieba.

Shante? Ajax? 

[Dopisek Autora] Wiem, długo czekaliście na krótkie opo. ._.

niedziela, 9 listopada 2014

Od Dustena

- Odchodzę - powiedziałem do ojca prosto z mostu. Ten tylko wzruszył ramionami. Wyszedłem z jaskini, nagle podbiegła do mnie Socuremo.
- Co ty robisz? - zapytała zdziwiona. Nie dostała odpowiedzi. - Dusten!- warknęła.
- Idę - powiedziałem oschle. Ta jeszcze raz warknęła na mnie.
- Gdzie?
- Jak najdalej stąd - odpowiedziałem.
Siostra stanęła jak wryta. Nic już nie mówiła. Zostawiła mnie w spokoju. W jednej chwili cały świat otworzył się przede mną, poczułem się wolny. Ruszyłem naprzód normalnym krokiem. Poza tereny dawnej watahy jeszcze nie wychodziłem, więc wszystko było interesujące. Dawnej watahy, jak to pięknie brzmi. Mój licznik głodu ewidentnie spadał do zera. Nie pozostało czekać na cud, tylko coś upolować. Dzień chyba jednak był przeciwko mnie. Zostawiłem rodzinę. Nawet jednego głupiego jelenia nie umiem złapać. Warknąłem na siebie. Posiliłem się tylko jakąś padliną, która najwidoczniej leżała już długi czas. Po posileniu się pobiegłem. Było uważać, ale moja cała koncentracja zebrała się tylko na głodzie. Wpadłem na wilka.
- Sorka - powiedziałem wstając.

Wilczku?

[Dopisek Autora] Sorry, że tak późno pisze ale szkoła niszczy.

wtorek, 28 października 2014

Profil wilka Dustena


Imię: Dusten (Dust)
Przydomek: Bakuu
Płeć: basior
Wiek: 1 rok
Zawód: wojownik
Partner: szuka
Rodzina: Starsza siostra Socuremo w innej watasze. Matki nigdy nie poznał. Ojciec Velsun, najgorszy ojciec na świecie, ojciec w rodzinnej.
Żywioł: ogień
Umiejętności:
- siła (★★★)
- dobra kondycja (★★★)
- wytrzymałość na ból, zimno, gorąco, głód itp. (★★★)
- samozapłon, gdy atakuje (★★★)
- ogłuszające wycie (★★)
- przewidywanie ruchów przeciwnika (★★)
Opis: Dusten w przeszłości nie był za bardzo rozmowny. Dniami przesiadywał w jaskini. Czasami wychodził z niej i bawił się z siostrą. Matka często, a nawet zawsze, przebywała gdzieś poza watahą. Więc musiał szybko dorosnąć, by wziąć życie w swoje łapy. Po roku ojciec zaczął wykorzystywać go do najcięższych prac. Przez to zawsze było napięcie między nimi, dlatego jest czasami złośliwy. W końcu uciekł od rodziny. Sam nauczył się żyć. Jest odważny, lecz bez nadmiaru. Zimny i suchy. Czasami ironiczny. Zawsze doszukuje się sprawiedliwości. Mówi prawdę, czasami bolesną, ale prawdę. Zawsze obroni kogoś na kim mu zależy i słabszego. Swoje cele próbuje osiągnąć. Nie okazuje uczuć. Chodzi własnymi ścieżkami. Jednak pod grubą zimną warstwą kryje się miły, pełen czułości i wrażliwy wilk.
Punkty: 4