- Nie musisz się skradać. Nic ci nie zrobię.
Nie wiem czemu, ale od razu usłuchałam. Głos kontynuował:
- Umiem przepowiadać przyszłość z gwiazd. To bardzo przydatne, gdy jest się samotnikiem.
- Jak to się stało? – spytałam.
- Gdy byłem mały, zostałem porzucony. Jakoś sobie radziłem. Jestem Exalios. – Odwrócił się w moją stronę.
- Ja jestem Odalis, Beta Watahy z Magicznej Doliny. Jesteś na moim terytorium – dodałam.
- Wiem. – Przybliżył się do mnie. – Zapewne odrzucisz moją propozycję… Mogę zostać w twojej watasze szamanem, jeśli chcesz – rzucił tak od niechcenia.
- No, im więcej wilków tym lepiej… Zgoda – odpowiedziałam, i razem ruszyliśmy w stronę grot. Po drodze trochę porozmawialiśmy. Okazało się, ze Exalios jest do mnie bardzo podobny.
- Cześć, Marchesa! – rzuciłam w progu. – Nasza wataha powiększy się o wilka!
Dokończy Marchesa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz