Wchodzisz na tego bloga z sentymentu czy przypadkiem? :>

niedziela, 9 września 2012

Od Odalis: Tajemniczy wilk

Ach, co za męczący dzień… Ale wszystko po kolei. Moja siostra, Marchesa, postanowiła założyć własną watahę!!! Oczywiście nie mogłam zostawić jej samej. Długo wędrowałyśmy, aż w końcu znalazłyśmy idealne miejsce… Magiczna Dolina od razu przypadła mi do gustu, to samo, co Marchesie. Tyle wolnej przestrzeni. Potem, oczywiście, musiałyśmy znaleźć jaskinie, zwierzynę na kolację, no i jedna z nas musiała być na warcie. Wypadło na Marchesę. Następnego dnia rozpoczęłam patrolowanie terenu z lotu ptaka. Wtedy spotkałam jego. Na początku pomyślałam, że to jakaś skała, rzeźba, bo w ogóle się nie ruszał. Jednak, gdy zaczęłam się do niego skradać, usłyszałam przyjazny głos:
- Nie musisz się skradać. Nic ci nie zrobię.
Nie wiem czemu, ale od razu usłuchałam. Głos kontynuował:
- Umiem przepowiadać przyszłość z gwiazd. To bardzo przydatne, gdy jest się samotnikiem.
- Jak to się stało? – spytałam.
- Gdy byłem mały, zostałem porzucony. Jakoś sobie radziłem. Jestem Exalios. – Odwrócił się w moją stronę.
- Ja jestem Odalis, Beta Watahy z Magicznej Doliny. Jesteś na moim terytorium – dodałam.
- Wiem. – Przybliżył się do mnie. – Zapewne odrzucisz  moją propozycję… Mogę zostać w twojej watasze szamanem, jeśli chcesz – rzucił tak od niechcenia.
- No, im więcej wilków tym lepiej… Zgoda – odpowiedziałam, i razem ruszyliśmy w stronę grot. Po drodze trochę porozmawialiśmy. Okazało się, ze Exalios jest do mnie bardzo podobny.
- Cześć, Marchesa! – rzuciłam w progu. – Nasza wataha powiększy się o wilka!

Dokończy Marchesa

Brak komentarzy: