Miałam inne plany na ten poranek, ale przechadzka z nową znajomą mogła być ciekawsza. Ruszyłyśmy wzdłuż brzegu jeziora, rozmawiając o naszych przeżyciach w watasze. Wkrótce wpadłam na ,,genialny'' pomysł.
- Masz ochotę poślizgać się na lodzie? - zapytałam głosem drżącym z zimna.
- Ale gdzie? Przecież lód na jeziorze jest zbyt cienki - powiedziała Sharvari.
Rzeczywiście, lód na jeziorze nie nadawał się do tego. Po chwili jednak pomyślałam, jak zrobić własne lodowisko.
- A może użyję telekinezy, żeby przenieść wodę? - spytałam nieśmiało.
- Spróbuj! - krzyknęła z entuzjazmem wadera.
Na szczęście woda blisko brzegu, przy którym stałyśmy nie zamarzła. Skupiłam się. Po chwili woda uniosła się i opadła na miejsce , w którym Sharvari odgarnęła śnieg. Po minucie woda była już lodem.
- To jak, ślizgamy się? - zapytałam śmiało.
Sharvari?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz