Słoneczny blask wdarł się do jaskini, a biała poświata z zewnątrz jeszcze bardziej doświetliła mą oazę. Nieśpiesznie otworzyłam oczy i zapatrzyłam się w widoki na zewnątrz. Napawałam się widokiem śnieżynek tańczących na wietrze i mieniącego się niczym diamenty śniegu. To wszystko wydało mi się tak piękne, że aż nierealne. Po chwili wstałam i wyszłam z mojego królestwa. Gdy tylko łapami dotknęłam śniegu, poczułam delikatne mrowienie z zimna. Z zachwytu westchnęłam nad moją ulubioną porą roku i ruszyłam w stronę jeziora. Wiedziałam, że było bardzo wcześnie, toteż widok nieznanej wadery bardzo mnie zdziwił. W sumie to nie różniła się bardzo kolorem od bieli dookoła, ale wydała mi się ciekawa.
- Cześć - powiedziałam lekko zaspanym głosem.
- Hej - odparła z uśmiechem.
- My się chyba nie znamy. Jestem Sharvari, a ty? - spytałam maskując ziewnięcie.
- Jestem Nensi. Miło poznać - powiedziała.
Uśmiechnęłam się do niej przyjaźnie, po czym usiadłam obok. Czułam, że muszę z kimś pogadać. Potrzebowałam po prostu jakiejś przyjaciółki.
- Masz jakąś przyjaciółkę? - spytałam nieśmiało z lekkim rumieńcem.
- Nie - westchnęła.
- To tak jak ja - również westchnęłam.
Temperatura była coraz zimniejsza, a mi powoli zaczynał zamarzać zadek. Powoli wstałam i postawiłam wszystko na jedną kartę..
- Przejdziemy się? - zapytałam z nadzieją.
Nensi? C;
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz