Wchodzisz na tego bloga z sentymentu czy przypadkiem? :>

piątek, 6 lutego 2015

Od Ninethe

Leżałam w jaskini. Byłam senna i ostatkiem sił próbowałam być przytomna. To był bardzo pracowity dzień, biegałam i biegałam... ale taka już praca łącznika. Kiedy przymierzałam się do spania, usłyszałam czyjś głos...
- Ninethe... Ninetheee - powtórzył głośniej tajemniczy głos, wyrywając mnie z otępienia.
Leniwie podniosłam się z podłoża i przeciągnęłam się. Powolnym krokiem wyszłam z jaskini. Zapewne można uznać, że zwariowałam idąc późnym popołudniem za głosem. Ale coś mnie tam przyciągało. Było w tym coś... pociągającego, coś takiego, za którym się ślepo podąża, nie zważając na okoliczności. Idąc, słyszałam coraz głośniejsze ''Ninethe''. Byłam pewna jednego: komuś na mnie zależy.
Nagle z gęstwiny lasu wyłoniły się dwie postacie. Jakieś wilki. Kompletnie zapomniałam o zmęczeniu.
- Kim jesteś? Ja nazywam się Revers - powiedział wilk.
Nie był to ten sam głos. Różnił się.
- Ja? Ninethe... - zaczęłam. - Co tu robicie?
- Trudno to wyjaśnić - rzuciła jego towarzyszka.
- Widzisz tę dziurę? - zapytał Revers.

Ninetheł wprasza się na potańcówkę :3 XD

Brak komentarzy: